środa, 28 listopada 2012

I want Christmas !!! Here and now !

Ogarnęła mnie rutyna, a jedyną rzeczą jak mnie trzyma przy życiu jest wizja pięknych świąt, śniegu, zapachu tych wszystkich ciast, choinki i świątecznej bieganiny. Niestety na razie za oknem  nie widzę niczego co by przypominało święta... Za to dokładnie widzę  wystawy sklepowe w galeriach handlowych, w których już w październiku pojawiały się pierwsze oznaki świąt. Osobiście nie lubię zbyt wczesnego wdrażania atmosfery świąt. Dla mnie musi się na nią poczekać i ją bardzo wyraźnie poczuć. Ostatnio wymarzyłam sobie piękną szaro- srebrną czapkę i mam nadzieję, że w końcu się odnajdziemy, no chyba że MIKOŁAJ :D się domyśli.
Dobra już nie zaczynam o prezentach bo chcę zrobić mojego długo wyczekiwanego świątecznego posta, a przecież nie może on się obejść bez listy życzeń :) Jeśli już mówimy o prezentach to muszę wreszcie zorganizować sobie czas na wyjście na jarmark, bo przecież prezenty same się nie kupią ;D ( zdjęcie takie czarno-biało-smutne  jak dzisiejsza pogoda :/ )

środa, 7 listopada 2012

Autumn, sweet autumn ...




komin Peek and Cloppenburg, sweter Zara, spódnica Zara, buty vintage
... I nadeszła listopadowa melancholia. W sumie to dla mnie nawet lepiej, bo ostatnio zrobiłam się wielką fanką jesieni, chłodnych poranków, ciemnej 15 i gorącej herbaty w towarzystwie mojej ' miłości '- matematyki. Jest to też dobry moment na poobserwowanie 'modowej' jesieni w przypadku np. siedzenia bezczynnie na przystanku. Dla mnie to najlepsze rozwiązanie, ponieważ wiele z tych osób mnie inspiruje i  nasuwa mi wiele dobrych pomysłów. W związku z tym, że robi się coraz zimniej postanowiłam zrobić wypad do jakiegoś dobrego ciucholandu żeby zaopatrzyć się w moje ulubione swetry, oczywiście jak to ze mną bywa, jeszcze go nie zrealizowałam, ale zamierzam :)