Powiem tylko tyle że... KOCHAM SOBOTY ! Najlepiej kiedy są słoneczne, od razu chce się żyć :). Dzisiaj dzień zaczął się dość wcześnie ( ;o ), z powodu mojego fakultetu turystycznego. Dla niewtajemniczonych jest to dodatkowa ( i niestety obowiązkowa ) godzina zajęć poza lekcyjnych. Dzisiaj przeszlam szlakiem ... ( ? )
Dobra, możemy pominąć te wątek, ważne że przebyłam 5.3km o własnych nogach z czego jestem dumna ;). Okey, nie będę was więcej zamęczać, w każdym razie po skończeniu tej wycieczki, tego szlaku ( ?! ) nagle odzyskałam siłę w moich bolących od 40min nogach ;D. Po długo wyczekiwanym słowie " do zobaczenia w szkole ", ruszyłyśmy z Agatą do miasta. Kiedy już zostałam sama, stwierdziłam, że przejdę się po moim pięknym, wrocławskim rynku. Opłacało się bo to miejsce z każdą porą dnia jest zupełnie inne, a z rana wydaje się być takie " europejskie ". Wiecznie przechodzące grupy niemieckich emerytów, którzy pogrążeni w intelektualno-artystycznej (zapewne ) rozmowie, patrzą na mnie jak przybysza z innej planety, zabiegani ludzie z telefonem i kawą w ręku spieszący się do pracy, uliczni artyści, którzy już od samego rana pokazując swoją pasję starają się zdobyć serca przechodniów. To wszystko sprawia, że od razu czujesz że przynależysz do tego miasta. Jesteś u siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz